wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział 9

Caroline:
Obudziłam się przytulona do Klausa. Byłam w samej bieliźnie, a wczorajszą noc pamiętałam jak przez mgłę. Wiedziałam, że było cudownie. Wstałam z łóżka, ubrałam się u usiadłam przy ukochanym. pochyliłam się nad Klausem. Nagle jego twarz zmieniła swój wyraz. Wyglądała tak jakby wampir odczuwał ból i cierpienie. Momentalnie odsunęłam się od niego. Nie wiedziałam co się z nim dzieje. Nagle obudził się i powiedział chrapliwym głosem:
-Caroline, uciekaj. Nie panuję nad swoim wilkołactwem.
Nagle jego kły się wydłużyły, a oczy zmieniły odcień z błękitu na żółć. Wiedziałam, że coś jest nie tak.
Wiedziałam, że za chwili Klaus zmieni się w wilka. Chciałam uciec, lecz moje nogi odmawiały mi posłuszeństwa.
-Caroline, proszę uciekaj, nie chcę ci zrobić krzywdy. Nie wiem co się dzieje. Nie chcę się zmieniać w wilka. Nie panuję nad tym. Proszę, uciekaj!-Powiedział Klaus całkowicie zmienionym głosem.
Posłuchałam go. Wybiegłam z domu jak najszybciej. Bałam się co z nim jest.
Pobiegłam szybko do domu i wpadłam do niego jak jakaś rakieta. Od razu włączyłam TV na kanale muzycznym. Leciała moja ulubiona piosenka. Weszłam do kuchni i znalazłam kakao. Zagotowałam mleko i wlałam do kubka. Zostawiłam kakao na stole w kuchni i weszłam do salonu. położyłam się na kanapie i nie wiem czemu zaczęłam płakać. Nagle zachciało mi się spać. Poczułam mocny zapach werbeny i zasnęłam.

 Klaus:
Ocknąłem się po jakiś 3 godzinach. Leżałem przy biurku. Mój pokój był zdemolowany. Nic nie pamiętałem, a to było dziwne bo po pierwszej przemianie w wilka pamiętałem wszystko. Czułem, że to musiałby być jakieś potężne czary by zbudzić we mnie wilczą naturę. Ale wiem jedno. W nocy śniła mi się moja była Janette wbijająca kołek w serce Caroline. Rozglądałem się po pokoju zmieszany - nie wiedziałem gdzie jest Caroline. A jeśli Janette coś jej zrobiła? Nagle usłyszałem za sobą głos Kola:
-Zaszalałeś bracie. Czemu przemieniłeś się w wilka? Czemu w domu?
Rzucił mi ubranie. Szybko się ubrałem i zapytałem:
-Kol, gdzie jest Caroline?
-Wybiegła z domu zaraz po tym jak twoje kości zaczęły się  łamać- no wiesz jak zaczynałeś się przemieniać.
-Co ja zrobiłem!?- Powiedziałem i wybiegłem z domu.
                                                                             *
                                                                             *
                                                                             *
                                                                             *
Gdy byłem już pod drzwiami domu Caroline usłyszałem Elenę, Damona i Jeremy'ego.
Nie usłyszałem Caroline. Elena szlochała. Bałem się najgorszego.
Postanowiłem nie czekać.
Wpadłem do domu z hukiem i trzasnąłem drzwiami. Zobaczyłem Caroline leżącą na sofie i Elenę płacząca nad nią. Odetchnąłem z ulgą bo nie widziałem kołka wbitego w jej serce. Od razu do niej podbiegłem i złapałem ją za rękę na której był założony mały pierścionek z lapis-lazuri.
Elena przestała szlochać i zapytała:
-Klaus czy wy... Czy wy jesteście razem?
Popatrzyłem na nią gniewnym wzrokiem i nie miałem zamiaru odpowiadać. Po chwili zapytałem:
-Co tu się stało? Czy wy jej to zrobiliście?
-Nie... myśleliśmy, że to ty.- odpowiedział Jeremy.
-Serio? Ja? Przecież ją kocham! Idioci... A właśnie czy młody Gilbert przypadkiem nie powinien zabijać wampirów by ukończyć mapę?- odpowiedziałem.
Jeremy zrobił skrzywioną minę. Po chwili znowu zapytałem:
-Co... tu się stało?
-Jak tu weszliśmy to pachniało tu werbeną. Ktoś ją musiał uśpić.- powiedział Damon.
-Klaus... Czemu ty się tak o nią troszczysz?-zapytała Elena.
Znowu nie odpowiedziałem. Po chwili jednak wydusiłem z siebie wyjaśnienie.
-Kocham ją. A teraz zostawilibyście nas samych?
Elena pokiwała głową i wyszła z bratem i ukochanym. Zostałem sam z Caroline.
Usiadłem przy niej i położyłem jej głowę na kolanach. głaskałem ją po blond lokach. Nagle zauważyłem, że się przebudza. Ucieszyłem się, że to co się stało to nic poważnego.

Caroline:
Gdy się obudziłam, nie czułam już tego usypiającego zapachu. Bolała mnie głowa. Poczułam jak ktoś głaszcze mnie delikatnie po włosach. Wiedziałam, że to Klaus. Domyśliłam się. Z trudem ruszyłam głową i popatrzyłam głęboko w oczy Klausa. Zauważyłam w nich strach i niesamowity głód..
-Caroline, tak się bałem. Bałam się, że coś ci się stało.- powiedział spokojnie.
Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Bałam się go bo w każdej chwili mógł stracić panowanie i się przemienić w wilkołaka. Po chwili zastanowienia odpowiedziałam:
-Jest dobrze, Klaus. Muszę iść do toalety.
Wstałam i poszłam w stronę łazienki. Zamknęłam za sobą drzwi i stanęłam przy lustrze. Pierwsze co w nim zobaczyłam to jakaś obcą dziewczynę. Gdy się odwróciłam nikogo nie było. Lecz czułam czyjąś obecność.
Nagle poczułam ukłucie strzykawki. Odpływałam. Werbena niszczyła mnie od środka. Zemdlałam.
_________________________________________________________________
Przepraszam, że tak długo nie było żadnego rozdziału ale nie miałam czasu. Teraz będę dodawać co tydzień lub co dwa tygodnie :-/ Mam bardzo dużo nauki i nic na to nie poradzę. A muszę się uczyć bo bardzo mi zależy, żeby się poprawić z niektórych przedmiotów. Więc proszę o dużo komentarzy, o wyrozumiałość i o cierpliwość ;D postaram się dodać jeszcze jeden rozdział w tym tygodniu ale nie obiecuję bo w piątek mam basen do 14:00 a później jadę na zakupy :-/ Pa i przepraszam, że tak długo czekaliście :-)

8 komentarzy:

  1. Jesteś świetna ten rozdział jest naprawdę super. :)

    Mogłabyś odwiedzić mojego bloga, bo dopiero zaczynam http://klausicaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ;D Twój też jest super tylko pisz trochę dłuższe rozdziały :D

      Usuń
  2. Uwielbiam Kola, jest boski..<3 Dziwne, że Klaus tak nagle zamienił się w wilkołaka i że Caroline tak go zostawiła.
    Szczerze, dobrze że będziesz pisać rzadziej rozdziały. To pierwszy blog, gdzie dwa rozdziały pojawiały się jednego dnia. Ostro.;3

    Gdybyś miała ochotę to zapraszam do siebie i jak możesz informuj mnie o nowych rozdziałach. ;)
    http://krwia-pisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem dowiesz się dlaczego ;D i dzięki ;D postaram się jutro dodać nowy który jest już napisany tylko musze przepisać ;D

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się twoje opowiadanie, czekam na nowy rozdział. :)
    http://porywy-serca.blogspot.com/
    http://sentirsi-sempre.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. extra blog:D mam tylko 1 uwagę Klaus nie jest taki słodki

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie skończyłam czytać twoje wszystki rozdziały ! Blog super, naprawdę masz wspaniałą wyobraźnię, mam nadzieję, że uda im się założyć rodzinę ! :) zyczę weny no i czekam na nn :)
    Pozdrawiam, odwiedzaj mnie:p

    OdpowiedzUsuń