niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział 1

Klaus :
Caroline miała na sobie cudowną białą sukienkę, spiętą w talii brązowym paskiem. Do tej stylizacji założyła brązowe szpilki w kolorze paska. Wyglądała jak Anioł w nowej lepszej niż zwykły anioł , odsłonie.
Dziewczyna podeszła do Tylera i rozpoczęła rozmowę. Wytężyłem swoje zmysły bo podsłuchać o czym rozmawiają.

Caroline:
Podeszłam do Tylera. Gdy chciałam go pocałować, gwałtownie mnie odepchnął.
Nie wiedziałam czemu tak się zachował, ale wiedziałam jedno : Zachowywał się dosyć nietypowo.
Nawet nie powiedział głupiego "Hej, Caroline" na powitanie. Po chwili ciszy odezwał się:
-Car, wiesz że złamałem więź łączącą mnie z Klausem, prawda?
- Tak wiem, napisałeś mi to sms'em. I podobno pomógł ci jakiś przyjaciel.... czekaj to był jakiś David, tak?
-Tak ci tylko napisałem. Tak na prawdę... Caroline nie mogłem się powstrzymać...
Dopiero po dłuższej chwili dotarł do mnie sens tych słów... Nie mogłam zrozumieć jak on mógł to zrobić.
-Co? Jak mogłeś? Nie, nie, nie to nie może być prawda... Zdradziłeś mnie? Jak mogłeś? Potraktowałeś mnie jak jakąś... hmm niech pomyślę... jak jakaś szmatę ! - wykrzyknęłam i wstałam od stolika.
Stałam tak bez ruchu i wpatrywałam się w niego... Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego kim on tak na prawdę dla mnie jest. Od jego wyjazdu moje uczucia do niego zanikały a ja tego nie zauważyłam. W tym momencie to co do niego czułam było tak małe i prawie nie wyczuwalne.
-Przepraszam Cię Car. Ma na imię Hayley i też jest wilkołakiem.- powiedział
- Nienawidzę cię!  I nie nazywaj mnie Car idioto!!! - Zawołałam i wybiegłam z knajpy z łzami w oczach
Nie wiedziałam gdzie biegnę. Byłam załamana.

Klaus:
Gdy dotarło do mnie co ten ... ( przekleństwa) ... Palant zrobił mojej ukochanej od razu wstałem od stolika i z wielkim hałasem zasunąłem krzesło.
Przez niego Caroline wybiegła, bóg wie gdzie z Płaczem!
Podszedłem do niego spokojnie , popatrzyłem mu prosto w te jego... oczy i powiedziałem z wściekłością:
-Jeszcze raz skrzywdzisz Caroline a obiecuje ci że cię zabiję... I niech jej się coś stanie nawet małe zadrapanie, pożałujesz.
Po tych słowach nie czekałem na odpowiedź tylko wybiegłem z wampirzym tempem z knajpy za zapachem Caroline.
Znalazłem ją w starym lesie na obrzeżach miasta.
Podszedłem do skulonej w kłębek i płaczącej Anielicy.
Ostrożnie, tak by jej nie wystraszyć przytuliłem ją.
Dziewczyna momentalnie wstrzymała oddech.

Caroline:
Byłam przerażona zajściem w "Grillu" i tym że KTOŚ mnie znalazł samotną w środku lasu. Nagle usłyszałam głos wybawcy.
-Cichutko, Aniele. Ja cię obronię i nie dam nikomu cie skrzywdzić!
Gdy zorientowałam się kto to powiedział jeszcze bardziej się przeraziłam. Było jak w moim śnie! Poznałam go po Brytyjskim akcencie. To był Klaus!
Byłam przerażona ale za razem cieszyłam się że to on a nie ktoś inny. Co ja mówię, bałam się, bałam się i to cholernie...myślałam że będzie tak jak w śnie i wyląduję ze złamaną ręką.... Znowu zaczęłam płakać tylko tym razem ze strachu. Czułam że on darzy mnie jakimś wielkim uczuciem ale ja prawie nic do niego nie czułam. Oprócz nienawiści i współczucia prawie nic... Co ja mówię coś mnie w nim niesamowicie pociągało...
Nagle powiedział wyrywając mnie tym z serii słonych łez:
- Kochana, zabiorę cię do mojego domu i tam odpoczniesz dobrze?
Pokiwałam przytakująco głową i spróbowałam wstać o własnych siłach. Nie udało mi się i upadłam. Klaus podniósł mnie za rękę i podtrzymał. Lecz po chwili poczułam jak moje stopy odrywają się od ziemi.
Usnęłam w kojących ramionach Hybrydy.
___________________________________________________________________________________

I oto 1 rozdział! Mam nadzieję że się wam spodoba i że będzie dużo komentarzy ;D Chcecie jeszcze dzisiaj 2 rozdział? Też mam gotowy więc mogę dodać! Komentujcie bo nie wiem czy podobają wam się moje wpisy ;D

12 komentarzy:

  1. Rozdział fajny, aczkolwiek wychwyciłam parę błędów. I mała uwaga: po przecinku nie zaczynamy od dużej litery :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszkę dłuższe rozdziały :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ok postaram się by 5 był długi ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fanie się zapowiada ale zobaczyła jeden wieeelki błąd ! napisałaś Bóg z małej . Ale naprawdę ciekawie się zapowiada :D idę czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe :P bardzo fajny blog ^.^ coś takiego na luzie i tak ma być :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny rozdział, czytam dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie jest fajny tylko Klaus jest...zbyt uczuciowy. W serialu raczej taki nie jest

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, podoba mi się :)
    http://canelllaa.blogspot.com/ zajrzy do mojego bloga, dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń