poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozdział 4

Elena:
Po tej rozmowie byłam tak wkurzona na Caroline, że aż nie mogłam wytrzymać! Nagle z mojej złości wyrwała mnie Bonnie:
- I co z Caroline? Gdzie jest?
-Najwidoczniej u niego... I chyba się... - nie dokończyłam
- Ten tego? - wtrącił Kol i się łobuzersko uśmiechnął.
-Nie no co ty... Całowali się! - wykrzyknęłam.
Kol postanowił wampirzym tempem wrócić do domu. Gdy wybiegł z knajpy Bonnie powiedziała:
- Elena czy ty też myślisz, że to palant?
Nic nie odpowiedziałam... Nie mogłam ze złości otworzyć ust.

Kol:
Stałem na marmurowych schodach prowadzących na górę, do naszych pokojów.
Wszedłem po schodach i skierowałem się do pokoju Nik'a. Pomyślałem, że chyba tak wścibski nie jestem żeby tak po prostu wejść i zobaczyć co oni kombinują. Ale jednak, postanowiłem wejść. Nie było ich w pokoju. Na łóżku zauważyłem koszulkę Caroline a w kącie koszulę Klausa. Byłem podekscytowany i chciało mi się z nich śmiać, ale ok powstrzymałem się.
Usłyszałem szept Klausa dochodzący z łazienki. "W łazience?" Zapytałem się samego siebie w myślach.
Chciało mi się z nich śmiać jeszcze bardziej niż przedtem, ale póki co tylko uśmiechnąłem się od ucha do ucha i otworzyłem drzwi do łazienki. Pierwsze co zauważyłem to Caroline przyciśniętą do ściany ciałem Klausa. Klaus miał założone jeansy, dziewczyna z resztą też. Teraz już się nie powstrzymałem i wybuchnąłem głośnym śmiechem i zaklaskałem bratu na powitanie. Gdy usłyszeli mój śmiech nie przestali się całować.

Caroline:
Usłyszałam jakiś śmiech. Jeszcze przez chwilę się całowaliśmy po czym odepchnęłam delikatnie Klausa i powiedziałam:
- Klaus, kochanie ktoś tu chyba jest.
- I ja nawet wiem kto Caroline.- odpowiedział i momentalnie się odwrócił po czym krzyknął :
- Kol, DEBILU czy nasza Szanowna matka cię nie nauczyła że trzeba PUKAĆ!
- Nauczyła, ale wiesz jak to było dawno.- Odpowiedział Kol 
Klaus był wściekły na brata widziałam to i próbowałam interweniować:
-Dobra przestańcie się kłócić. Muszę się ubrać... Klaus gdzie jest moja biała koszulka?
- Na łóżku. A moja?
- Chyba tez na łóżku... - odpowiedziałam nagle Kol wtrącił:
- BRRRR - błąd. Nikuś twoja koszula jest w kącie.
Widziałam niesamowity gniew w oczach Klausa po czym westchnał:
-Kol, nie nazywaj mnie Nik/ Nikuś bo wiesz jak na to reaguję!
-Tak wiem. Gdy Rebekah tak do ciebie powiedziała 1347 roku to ją zasztyletowałeś. Wolę uniknąć leżenia w trumnie przez najbliższe 100 lat więc lecę zapolować na jakaś pannę... Hmm ciekawe czy ta Bonnie byłaby smaczna... - powiedział Kol i uciekł w wampirzym tempie. Bałam się o Bonnie ale wiedziałam, że on się tylko tak z nami droczy. Wyszłam z łazienki i chwyciłam za koszulkę. Wcisnęłam ją na siebie i zapytałam się Klausa czy mogę powiedzieć Elenie, że np. mnie zahipnotyzował. Wampir wyraził zgodę. Pożegnałam go gorącym pocałunkiem i wyszłam z jego wielkiej willi.
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Przepraszam, że ten rozdział jest taki krótki no ale cóż ;D Musiałam czytać Zemstę wczoraj wieczorem a rano jakoś nie miałam weny ;D piszcie jak wam się podoba i czekajcie cierpliwie na następny.
 Jakby zdarzyły się jakieś błędy to przepraszam i piszcie jakie ok? To na razie. jutro też postaram się dodać dwa :)

9 komentarzy:

  1. świetne! rozbawiasz mnie do łez :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No wiesz nie wiem jak to skomentować bo za krótki

    OdpowiedzUsuń
  3. Kol ♥ haha. Super blog.Nie mam uwag. :p PS wyłączyłabyś wertyfikację obrazkową?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha! Kol dostał swój "wątek". Megusta tw. Blog!!! :*:* czytam z zapalem. Ps. Pierwszy raz czegos nie hejtuje o.o. Sama pisze 2 blogi i nazywam sie "anonimowa hejterka" a dla tego pisze z anonima bo jestem na komurce :). Najleprza lekturka na wieczor. *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam 13 lat i też jestem po uszy zakochana w Klausie i Joseph`e Morgan`ie <3 KOCHAM CAROLINE I KLAUSA :**** <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy blog. Ale popełniłaś błąd , którego ci nie wybaczę ."Stałem na marmurowych schodach prowadzących na górę, do naszych pokojów." Powinno być do naszych pokoi. Oprócz tego rozdział bez zasrzeżeń.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś u mnie nominowana :)
    Zapraszam:
    http://the-original-love-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem co o tym sądzić. Po pierwsze akcja dzieje się zdecydowanie za szybko. Nie mogę się niekiedy połapać o co chodzi. Po drugie ,,Klaus odczytał tę myśl"??? Po trzecie mam wrażenie że Nik jest to takim słodkim kotkiem a wszyscy wiemy że to morderca bez sumienia i skrupułów i nawet przy Caroline nie jest taki potulny.

    OdpowiedzUsuń