środa, 3 kwietnia 2013

Rozdział 24

Klaus:
Ten cały Tyler działał mi na nerwach już od wtedy, gdy próbował mnie zabić. Popatrzyłem na niego z pogardą.
-Co tu robisz?-zapytałam wściekły.
-A ty? Co znów chcesz zahipnotyzować Caroline? -odpowiedział pytaniem na pytanie.
-Co? JA miałem ją zahipnotyzować? Coś mi tutaj nie pasuje.
-Co? To, że odebrałeś mi Caroline? To, że zabiłeś moją matkę?
Nie odpowiedziałem, lecz po chwili zapytałem... znów...
-Co zrobiłeś Caroline?
-To na co zasłużyła...
-Zabiłeś ją?-zapytałem coraz bardziej wściekły na niego...
-Nie ale prawdopodobnie już nie żyje... Nie zadzwoniła do ciebie z pomocą?
Po chwili wszystko w mojej głowie zaczęło się układać w całość...
-Ugryzłeś ją...-powiedziałam w połowie do niego, w połowie do siebie.
Nie miałem czasu by go zabić. Musiałem znaleźć Caroline i podać jej swoją krew... I to jak najszybciej!
Wybiegłem z salony i od razu skierowałem się do pokoju Caroline. Gdy tylko otworzyłem drzwi ujrzałem ją leżącą na łóżku. Była blada bardziej niż zwykle. Trzęsła się. Musiałem szybko zareagować. Przyłożyłem swój nadgarstek do ust i nagryzłem kawałek skóry tak by Caroline swobodnie mogła dotrzeć do żyły. Przyłożyłem rękę do jej ust. Nie reagowała na smak mojej krwi. Rana na mojej ręce się już zagoiła gdy nagle poczułem lekkie ukłucie. Caroline zaczęła łapczywie pić moją krew. Pewnie nie miała najmniejszego pojęcia jak się o nią bałem. Nie panowałem nad emocjami. Z oka popłynęła mi mała łza szczęścia... kamień spadł mi z serca... Przecież nie mogłem dopuścić do tego, by najcenniejsza osoba w moim życiu tak po prostu umarła. Przytuliłem ją mocno tak by wiedziała, że nigdy jej nie opuszczę. Po chwili przestała pić i popatrzyła prosto w moje oczy.
-Kochanie, czemu nie zadzwoniłaś?-zapytałem.
-Bo... Nie myślałam o tym. Miałam halucynacje... byłeś w nich ty i... tata... Umierałeś a ja nie miałam jak... nie miałam jak... -powiedziała i wpadła w płacz małego dziecka.
-Cicho, Caroline przecież mnie nie można zabić...
-Ale ja widziałam jak Elijah przebijał cię kołkiem...
-Elijah? -zapytałem zdziwiony.
-Tak... Na początku uderzył cię w głowę, a później, gdy upadłeś, przebił cie kołkiem i jeszcze mówił coś o mnie i o Tatii Petrovej... Ale to przecież tylko halucynacja prawda?
-Tak to tylko halucynacja, słonko.-powiedziałem ale nie byłem tego pewien. Ale co niby Elijah mógł mieć do Caroline i do... Petrovej... Lecz po chwili przestałem o tym myśleć. Ważne było tylko to by Caroline wyszła z tego bez żadnego szwanku. Wiedziałem, że Caroline stała już jedną nogą po drugiej stronie, ale byłem bardzo ciekawy czy nic nie stało się z dziećmi. Ale nie martwiłem się tym... Miałem na celu pozbycie się Tylera...
-Caroline, zamknij pokój na klucz, za chwilkę wrócę tylko muszę coś zrobić.
-Klaus proszę! Nie zabijaj go... to jest przyjaciel moich znajomych.
-...Który chciał cię zabić, Caroline! Ale dobrze... zobaczę co da się zrobić z takim kimś jak on...
Caroline nic nie powiedziała. Spuściła wzrok a ja wstałem z łóżka i wyszedłem z pokoju. Usłyszałem jak Caroline zamyka drzwi na klucz. Westchnąłem i w sekundę znalazłem się w salonie. Zauważyłem Tylera wygodnie siedzącego na fotelu. Matka Caroline leżała nieprzytomna na kanapie.
Gdy Tyler mnie zobaczył od razu wstał i powiedział:
-Proszę, proszę a oto Niklaus Mikaelson- niesłychany mięczak zakochany w blond piękności, byłej miss Mystic Falls.
-Nie jestem mięczakiem!- krzyknąłem i z prędkością światła znalazłem się przy nim. Przycisnąłem go do ściany i spytałem.
-Czy ty aby na pewno jesteś normalny? Prawię zabiłeś Caroline!
-Wiem... Zrobiłem to po to by się na tobie zemścić! Zabiłeś moją matkę!
-Twoja matka nie była dla nikogo oprócz ciebie ważna! Caroline jest ważna dla wielu ludzi... Dla mnie, Bonnie i reszty jej przyjaciół!
-Dlaczego z nią jesteś?
-Bo ją kocham.-odpowiedziałem.
-I przez to chcesz ją skrzywdzić? Przecież na pewno wiesz jak to się skończy... Caroline, złamane serce, łzy... Na prawdę tego chcesz?-zapytał.
Nie mogłem go zabić ale momentalnie wpadłem na dobry pomysł;
-Wyjedziesz z miasta. Jeśli kiedykolwiek zobaczę cię w Mystic Falls obiecuję, że osobiście wyrwę ci serce!
Wyjedź już dzisiaj bym nie widział twojej mordy! Jeśli choć na sekundę zbliżysz się do Caroline... Nawet jeśli nie będę tego widzieć, zabiję cię! Idź zanim zmienię zdanie i wyrwę ci serce na miejscu.-zahipnotyzowałem go a on z przerażeniem na twarzy wybiegł z domu. Westchnąłem i skierowałem się do pokoju Caroline.

Caroline:
Słyszałam całą rozmowę Klaus z Tylerem. Lecz po chwili przestali krzyczeć... Myślałam, że Klaus zabił Tylera a tymczasem Kola stał przed moimi drzwiami i cicho w nie pukał. Podeszłam do drzwi i je otworzyłam. Ujrzałam przed nimi Klausa. Od razu gdy mnie ujrzał przyciągnął mnie do siebie i namiętnie pocałował. Trzymał mnie za talię i schodził coraz niżej... Odsunęłam go od siebie i popatrzyłam na niego...
-Oj no nie obrażaj się, kotku... -powiedział i się uśmiechnął.
-Gdy widziałam ten uśmiech to krew w moich żyłach się normalnie gotowała. Miałam ochotę zacząć go całować tak namiętnie jak jeszcze nigdy w życiu... Lecz coś mnie powstrzymało...
-Klaus... A ty będziesz kiedyś chciał mnie poślubić? -zapytałam i popatrzyłam w jego błękitne oczy.
-A nie wolisz, żyć bez zobowiązań? -zapytał.
-Wiem, że jesteśmy wampirami ale będziemy mieć dzieci to co my im powiemy?
-Caroline! Do cholery! Przestań gadać o tych całych dzieciach i zastanów się w końcu co to znaczy "mieć dziecko"! Cieszę się ale i tak myślę, że to za duża odpowiedzialność jak na nas!-krzyknął i się ode mnie jeszcze bardziej odsunął.
Miał rację... musiałam to przyznać... Westchnęłam i się smutno uśmiechnęłam.
Klaus popatrzył na mnie i najwidoczniej to zauważył bo pogłaskał mnie po policzku i wyszeptał czule:
-Nie martw się Caroline... Będzie dobrze. A teraz radzę ci się spakować bo przeprowadzasz się do mnie.
Uśmiechnęłam się a on wyszedł bez słowa do łazienki.
*
*
*
*
Została mi jeszcze do spakowania jedna sukienka... Klaus siedział już w kiblu jakieś 20 minut... Pewnie brał prysznic. Nagle poczułam lekki powiew wiatru lecz okno było zamknięte... Gdy się odwróciłam zobaczyłam Esther... Czy raczej jej ducha.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję, że rozdział przypadł wam do gustu ;D Wiem, że skończyłam w takiej chwili ale musiałam, bo muszę się jeszcze techniki na jutro nauczyć ;( A więc komentarz ode mnie jest dzisiaj krótki i dotyczy tego co poprzednie: Komentujcie i zaznaczajcie opinię o nowym rozdziale ;D
Następny rozdział pojawi się prawdopodobnie w piątek lub w weekend ;D No to ja pozdrawiam wam i lecę :*
PS: Dodałam opcję komentowania z anonima więc proszę jak już jesteście to komentujcie ;D Chce wiedzieć ile osób to czyta :*

23 komentarze:

  1. Zakochałam się w tym opowiadaniu *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super opowiadanie. Dopiero dzisiaj je znalazłam. Lubię Klausa i Caroline. A ty świetnie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział :*
    Fajnie, że pojawi się Esther <3
    Zapraszam do mnie na NN http://klausicaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. extra rozdział :D biedni Caroline i Kalus nawet na chwile nie maja spokoju

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział ! ;)
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ! :* Czekam na nn.

    http://claus-i-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Foch! Nie poinformowałaś mnie o nowym rozdziale! No, ale dobra. Na razie przymknę na to oko, ale mam nadzieję, że o następnym mnie poinformujesz, bo muszę wiedzieć co zrobi Esther! :)
    Pisząc ten rozdział przeszłaś samą siebie! Jest świetny. Trochę krótki, ale miałam całą tą scenke przed oczami :) Nie mogę siędocZekać kolejnego i liczę, że tym razem dasz mi znać o jego pojawieniu się :D

    Zapraszam też na mojego najnowszego bloga o Pamiętnikach Wampirów ;)

    www.zemsta-nike.blogspot.com

    Pozdro,
    Fanny Sucette :*

    www.historia-heather-spender.blogspot.com
    www.zemsta-nike.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam cię bardzo ale po prostu zapomniałam kompletnie xD Następnym razem cię poinformuję <3
      dzięki ;)

      Usuń
    2. Wiesz już jak to jest jak cię nie informują :D |Hehehehe

      Usuń
  9. świetny rozdział :3 uwielbiam Twoje opowiadania c:

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny ! Tak dużo się działo, że gdy czytałam, to serce mi szybciej biło niż powinno. Klaus powinien od razu zabić Tylera i byłby święty spokój. Ale o co chodzi z Esther ? Już nie mogę doczekać się następnego.
    P.S. Nie wiem czy wiesz, ale dodałam twój blog do zakładki z blogami, które polecam. Jest po prostu świetny i uśmiech mi się pojawia, gdy tylko zauważę, że jest nowy rozdział.
    Życzę dużo weny, żebyś ciągle tak świetnie pisała ; *
    Nie jestem pewna, czy już widziałaś, ale u mnie nowy rozdział pt. "Umierająca hybryda", na który serdecznie zapraszam.
    http://mikaelsonfamily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ! Kocham twojego bloga <3 Jest po prostu świetny. Ciekawe co Esther kombinuje... Ja chcę dzieciaczki! Szkoda, że może stracić ciążę. Chciałabym zobaczyć Klausa jako tatusia. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim blogu pojawiła się Informacja http://love-delena-story.blogspot.com/

      Usuń
  12. Ekstra blog! Cały czas czekam na kolejne rozdziały... Kurde! musiałaś przerwać w TAKIM momencie. Boje się, że Esther zrobiła coś Klausowi :( Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam, ale pojawił się już pierwszy rozdział. http://tvd-tylko-moj-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Okey. Rozdział jest świetny.... Och ta Ester. Ciekawe co wymyślisz.? Już się nie mogę doczekać kolejnego wpisu :D Wiesz ty co ??? Jak mogłaś przerwać w takim momencie?! No ja się pytam!!! I tak jest super !!!! Szybko pisz, bo ja tu umrę. Wiesz, a przepraszam, że nie weszłam wcześniej:( nie mogłam . Dobra to ja pozdrawiam :D

    PS. Ja właśnie mam zamiar brać się za pisanie, ale czy coś z tego wyjdzie? Tego najstarsi indianie nie wiedzą. Jak chcesz to możesz wejść tak po 18.00 Może akurat coś będzie? Nie wiem. Ale możesz zobaczyć.... :D Kolejny raz pozdrawiam ..) ~Rose [heh]

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocha, kocham, kocham <3 Jesteś genialna ... i przerwałaś w takim momencie !? : O .. Pisz szybko następny rozdział : DD

    OdpowiedzUsuń
  15. Z radością ogłaszam, że zostałaś nominowana do The Versatile Blogger. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy rozdział.:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że dla mnie cala opowieść wydaje się być banalna i płytka. Może jak byś dodała więcej opisów bardziej wczuła się w role bohaterów dała do tego trochę więcej tajemnicy, niedopowiedzeń.... to może wtedy były by lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakochałam się w tym blogu *.*
    Ostatnio miałam szlaban i wariowałam, bo nie mogłam czytać tej historii.... :D

    OdpowiedzUsuń
  18. http://caroline-and-klaus-ever.blogspot.com/

    świetny blog wpadnij do mnie :) dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń